Na kole jest dwadzieścia łamańców językowych. Połowa to klasyki, które Polacy znają od dziecka, jak „Stół z powyłamywanymi nogami”, „Czy tata czyta cytaty Tacyta?” albo „Konstantynopolitańczykowianeczka”. Drugą połowę ułożyliśmy sami z głosek, z którymi dzieci mają najwięcej kłopotu: sz, cz, rz, ż, ś i dż. Każdy łamaniec mieści się w jednym oddechu.
Kiedy się przydaje
Na zajęciach logopedycznych, gdy dziecko ćwiczy głoski szumiące i potrzebuje krótkich zdań do powtarzania zamiast suchych list wyrazów.
Na lekcji polskiego jako rozgrzewka przed recytacją wiersza albo przed występem na apelu.
Na rodzinnym spotkaniu albo domówce, kiedy wszyscy chcą się pośmiać, a nikt nie ma ochoty na długie zasady.
Pomysły
- Trzy razy szybko: wylosowana osoba powtarza łamaniec trzy razy pod rząd, coraz szybciej. Kto się pomyli, oddaje kolejkę.
- Szeptanka: łamaniec trzeba powiedzieć szeptem, ale wyraźnie. Szept bezlitośnie pokazuje, gdzie język się plącze.
- Na stoperze: zmierzcie, ile razy w dziesięć sekund uda się poprawnie powiedzieć „Szedł Sasza suchą szosą”.
- Dopisz dalszy ciąg: dzieci wymyślają kolejne zdanie z tymi samymi głoskami, na przykład co jeszcze grzeje Grzegorz na grzejniku.
Warianty
- Dla przedszkolaków zostaw krótkie łamańce, jak „Trzmiel trzyma trzy trzciny” i „Cesarz czesał cesarzową”.
- Na ćwiczenia z głoską r usuń resztę i dopisz własne zdania z r, pr, tr i kr.
- Wpisz Konstantynopolitańczykowianeczka*2, jeśli to najzabawniejsze wyzwanie w waszej grupie i ma się pojawić zwykle na początku rundy.
Wskazówki
- Tryb „Bez powtórzeń, aż każdy zostanie wylosowany” jest ustawiony, więc każdy łamaniec trafi się raz, zanim lista ruszy od nowa.
- Najpierw powiedzcie łamaniec powoli, sylaba po sylabie, a dopiero potem przyspieszajcie.
- Na rzutniku użyj przycisku „Pełny ekran”, bo długie zdania łatwiej przeczytać w dużym rozmiarze.
Dopasuj do siebie
Zmień dowolny wpis, wagę albo kolor powyżej lub otwórz kopię tego koła, żeby ją edytować i udostępniać jako własną. Ta strona zawsze zachowuje oryginalne wpisy.